Wybory do UE

W niedzielę kolejny sprawdzian naszej obywatelskiej postawy. Wybory do Parlamentu Europejskiego. Ta największa w Europie akcja wyborcza, połączy bez wątpienie wszystkich europejczyków w myśleniu komu i po co potrzebny jest ten gigantyczny projekt. Unia Europejska stała się jedną z kluczowych idei politycznych współczesnego świata. Przeróżnie rozumiana, ma się wykazać cechami przyszłej krainy ogólnej szczęśliwości, w której polityk, jawi się jako sprawca nowego ładu. Czy, definiowane przez polityków poglądy staną się rzeczywistą motywacją do podejmowania działań przez obecnych i przyszłych Europejczyków w akceptowanym przez nich procesie integracji? Pozwolą im uwierzyć w lepszą przyszłość? A może, wysuwane przez polityków idee służą wyłącznie im samym? Realizują ich subiektywny interes?

Integracja europejska miała swoich zwolenników i wizjonerów już w XIX w., których poglądy dotyczące przyszłości państw – ich współistnienia, wzajemnych relacji oraz zasad współpracy są zadziwiająco zbieżne z współczesnymi. Jak bowiem inaczej zinterpretować słowa Victora Hugo z 1849 roku : „Nadejdzie dzień, kiedy nie będzie żadnych innych pól bitewnych, jak tylko rynki, które otworzą się na handel, i umysły, które otworzą się na ideę, nadejdzie dzień, kiedy kule armatnie i bomby zastąpione zostaną poprzez głosowania poprzez powszechne referenda ludowe, przez rozjemczy sąd wielkiego suwerennego Senatu, który zajmie w Europie takie miejsce, jak Parlament w Anglii, Bundestag w Niemczech i Zgromadzenie Narodowe we Francji.

Idąc w niedzielę na wybory chce wierzyć w  bezinteresowność i chęć podejmowania działań zmierzających do umacniania naszego państwa i poprawy bytu wszystkich grup społecznych. Jestem przekonany, że czytelność motywów działania, wypracowanie przez społeczeństwo odpowiedniego sposobu monitorowania poczynań polityków, rozwój demokracji, a co za tym idzie – dokonywanie coraz lepszych personalnych wyborów, jest konieczną drogą do spełnienia wypracowanych w procesie tworzenia Wspólnoty Europejskiej zasad i wartości. Być może wówczas odpowiedź na postawione  powyżej pytanie, postawi znak równości pomiędzy interesem społeczeństw i reprezentującymi ich politykami.

 

 

 

 

 

2009-06-01, Zbigniew Widera