1+1 nie równa się 2

Trawestując myśl Pablo Picasso, króla malarzy dwudziestego wieku, można by powiedzieć, iż: nie  pojmiecie polityki, póki nie zrozumiecie, że w polityce 1+1 może dać każdą liczbę za wyjątkiem 2. To tylko w polityce bowiem można być jednocześnie za a nawet przeciw, konsekwentnie iść na prawo, uwzględniając przy tym lewicowe pomysły na życie, rozwiązywać partię a nawet ją umacniać, odchodzić z polityki dalej działając w niej jako aktywny doradca, czy w końcu rozmawiać politycznie, jak prosty robotnik z prostym chłopem i to tylko z inteligentem jako recenzentem. Być może warto by zdefiniować polityczną manifestację niektórych polityków i to wyłącznie po to, aby zrozumieć sens ich medialnie rozpowszechnianych zachowań. W przeciwnym bowiem razie nie będziemy mogli pojąć, dlaczego poseł skacze w miejscu w sejmie, minister zatrudnia znajomych, a prezes daje zarobić szwagrowi. Nie zrozumiemy również, w jakim celu politycy unicestwiają coś, co latami z mozołem tworzą. A więc dlaczego? Dla prostego wyjaśnienia posłużmy się konsekwentnie myślą artysty z niewielką zaledwie modyfikacją: „Nikt nie może wyjaśnić moich politycznych zachowań. Ja sam nie mogę ich wyjaśnić. Wydobywanie „sensu” z polityki jest całkowicie niesłuszne”. Jakież to proste. Wszak czy politycy to nie artyści?

2009-04-01, Zbigniew Widera